środa, 26 kwietnia 2017

~Kbk opis~

    



Opis ogólny:

Kbk to skrót od pełnej nazwy opowiadania czyli "Kroniki białego królika". Nazwa została zainspirowana mieszanką tytułu z serii "Kroniki białego królika" czyli "Alicja w krainie zombie" oraz "Labirynt białego królika".

Bardziej wzorowane na zawiłości tej drugiej pozycji. Nie związane z treścią fabularną książek które przedstawiają zupełnie odmienne światy, jednak gorąco polecam.

Myk w tytule polega na grze słów, Frisk jako główną antagonistka jest szatynką czyli jej włosy są w naturalnym brązie a porównano ją do królika który wpada do swej nory w postaci wydrązonej w ziemi dziury. Nie brzmi znajomo?

Całą fabułą obraca się w koło shipu "Frans" i rozterkach nie tylko uczuciowych dziewczyny.  Musi borykać się ona z ciągnącą się za nią niczym nic Ariadny przeszłością, oraz obecnymi rozyerkami jak rosnące uczucie. Całość pisana jest w trzeciej osobie i podzielona na prowizoryczne perspektywy. W tym opowiadaniu każda postać jest w swej humanoidalnej wersji, jednak to dalej te same osoby.

Przewidziana jest kontynuacja tego opowiadania....

wtorek, 25 kwietnia 2017

~Kbk Prolog~

             "To co chcemy zapomnieć,
                   To co chcemy wymazać,
             Zostanie w nas po wieki"




     Sala osądu błyszczała złocistym blaskiem tak, jakby nowa nadzieja witała swą promienną aurą podziemny świat. Kremowe palce ludzkiej dłoni  zaciskały się na drewnianej rączce ostrza gotowe do samolubnej walki o przetrwanie i osąd za wszelakie czyny jakie zdołała popełnić ta istota, za całą przelaną krew. W wirze walki która nie miała  końca niczym nieśmiertelna i nieskończenie trwająca sztuka taneczna. Na nowo...I na nowo... Z nieodłączną śmiercią i odrodzeniem w pełni swych sił niczym fenkis w popiele.... Śmierć, reset... Śmierć, reset....

Na przeciwko dziecka w pasiastej bluzce  stał że swym cyniczny wręcz  uśmiechem on. On tak perfidnie uśmiecha się w jej kierunku, lecz jego oczy zdradzają wszystko, one  pusto wpatrują się w jej personę tak jakby uczyły się na pamięć każdego milimetra jej ciała. Szukały słabych punktów i miejsc w które mogł zaatakować swymi blasterami. 

Sans.....

Napięła wszystkie możliwe mięśnie ciała, głównie swych nóg i rzuciła się w jego kierunku biegnąc coraz szybciej, i szybciej. Ostrze cięło powietrze z głuchym świstem, a ona odskakiwała przed promieniowaniem jego blasterów... Lecz nie zawsze jej się to udało.


Śmierć

Powrót

Śmierć

Powrót....

Rutyną to dla niej już się stało, nieuchronnym przeznaczeniem  i dla opętanego przez żądzę maniakalnego dziecka żądnego  krwi potworów ciała. Frisk nie panowała nad ciałem nie była zdolna przejąć kontroli nad wirującym w śmiercionośny walcu ciałem, trwała uwięziona i zmuszona patrzeć na rzeź jaką wyprodukowały jej dłonie. Jak ostatnie okruchy jej ludzkiej niewinności i nadzieję legną w gruzach na szklanej posadzcce, a krucha dziecięca psychika rozpada się na szklane odłamki u stóp. 

Nie mogła wrócić do początku....

W końcu z końcówką swej życiodajnej  energii która oplatała jej duszę przecięła pierś Sansa.....

Krew... Nie krew... kethup... nie kethup... a moze jednakkrew? Nie... Nie... Nie mogła upaść i płakać, nie była sobą. Krzyczała we wnętrzu, łkała i wykonała na okrucieństwa ówczesnego świata,  a na zewnątrz się śmiała, cieszyła ją jego śmierć... Nie, nie ją.

Charę....

Po chwili nóż skierował się w innym kierunku,zupełnie przeciwnym do wcześniejszego docelowego. 

W jej stronę.

Dopiero gdy metalowe ostrze przeszło jej pierś na wylot, Frisk obudziła się w swoim łóżku krzycząc i młocąc rękoma,nogoma powietrze jak i one było winne temu koszmarowi. Po chwili skuliła nogi ku sobie bujając się w przód i w tył niczym w amoku choroby sierocej , pocichu wyszeptyjąc tylko  jedną, niezmienną  frazę....


 "To tylko sen..."


****


Mamy już prolog ^^ mam nadzieję że się podoba :3

~Co na blogu piszczeć będzie~

Witajcie! W tym poście postaram się mniej więcej wyjaśnić co umieszczę na tym blogu.


Oczywiście podczas prowadzenia tego bloga pojawiać będą się nowe rzeczy jednak teraz mam już nie mały plan co zrobię w najbliższym czasie.  A mianowicie ostatnimi czasy miałam dni ciężkie zwane egzaminami, jak wielu gimnazjalistów przejmowałam się nimi strasznie czego dowodem była objawiająca się bezsenność.
Jednak ten czas braku snu okazał się dla mnie dobrym czasem gdyż po prostu zaczęłam pisać co mi bardzo pomogło :)
Pobudzając mózg do pracy uświadomiłam sobie jak wielki mam magazyn pomysłów do opowiadań z UT i wielu innych! Wszystkie opowiadania jakie tu zamieszczę są mojego autorstwa więc proszę o wyrozumiałość.
Ponadto w ten czas udało mi się wymyślić fabułę dwóch AU które będą priorytetem na tym blogu, na równi z opowiadaniem fanfikiem do oryginalnej gry Tobi'ego Fox'a.
Wszelkie prawa do fabuły zastrzeżone, fabułę tych dwóch AU objaśnię w wyznaczonymch do tego postach... Wiem że wszystko wygląda na razie tak pusto, bezsercowo i bezosobowo a wręcz tak formalnie... Ale to dopiero początek już za rogiem czeka czas pełen zabaw!


~Do zobaczenia w następnym poście


Wstęp


Witaj! Skoro tu jesteś to znaczy że zabłądziłeś w odmętach internetu a także jesteś fanem gry Undertale. 


Niestety nie wiem czy będziesz usatysfakcjonowany z treści tego bloga, jednak mam szczerą nadzieję że się ci tu spodoba!

Jestem nieznaną autorką, która swe początki zawarła w nieudanych blogach oraz nawet udanym wattpadzie o pseudonimie Violet. Mam dość wybujałą wyobraźnię oraz ogromną chęć podzielenia się z kimś moimi szalonymi pomysłami. Za wszelkie zgrzyty w ortografii przepraszam gdyż jest ona moim odwiecznym wrogiem z którym usilnie dążę do rozejmu.

Mam dość niską samoocenę, jednak postanowiłam napisać tego bloga z czystej przyjemności, kto wie? Może kogoś zainteresuje ta bazgrolina liter oraz poetyckich zwrotów jakie dane będzie mi wbić w klawiaturę telefonu lub komputera. Mam nadzieję że czytelniku nie będziesz zawiedziony i zostaniesz choć chwilę razem z nami!

Więcej informacji postaram się umieścić w następnym poście. A na razie...

~Ciao